Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bieszczady. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bieszczady. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 27 sierpnia 2015

Junak M12 -test długodystansowy- Tarnica

Obudziłem się z okropnym bólem głowy, sok z ziemniaków to sprawił. Trochę potrwało nim doszedłem do siebie, niepotrzebnie powiedziałem Markowi, że źle spałem, bardzo szybko znalazł lekarstwo na moją dolegliwość, zaproponował abym przyłączył się do Kamila i Kwacha i ruszył z nimi na Tarnicę oglądać zachód słońca.

poniedziałek, 18 listopada 2013

2 tyś km Junakiem 123 czyli Gdynia - Bieszczady


Było to pod koniec czerwca 2013 roku, minęły  dwa dni od powrotu, kiedy pisałem te słowa, a jeszcze byłem w Bieszczadach w kościach czułem drogę. Od powrotu z  Zakopanego link wiedziałem, że to nie ostatnia tak daleka wyprawa na Junaku 123. Biorąc pod uwagę spalanie i niezawodność potwierdzoną poprzednim wyjazdem postanowiłem jechać jak najdalej od Gdyni, a najdalej było w Bieszczady. Ciągnęło mnie tam tym bardziej, że ostatni raz byłem tam  w 70 latach XX wieku.

niedziela, 17 listopada 2013

Bieszczadzkie cerkwie



Ranek przyszedł nagle, oczy otworzyłem i już nie zasnąłem, była czwarta. Zerkam za okno i mimo, że to koniec czerwca i początek lata pogoda nie rozpieszcza, zakląłem pod nosem…k…a pada.  Siedzę na łóżku i patrzę na ściany, cisza aż dzwoni w uszach, cały poprzedni dzień w drodze, a że mam kask bezszczękowy czułem się jakbym głowę wpakował w gniazdo szerszeni. Jeszcze chwila i już dojrzała decyzja, nie po to przyjechałem, aby w hotelu cały dzień spędzić z powodu odrobiny deszczu. Nie dla mnie hotelowe pokoje, źle się tu czyje, jeszcze przed chwilą wolny, a tu w tych ścianach jak w więziennej celi, brrr… ruszam w Bieszczady. Na razie z braku konkretnych planów, postanowiłem się powłóczyć, na pewno podjadę do tamy na Sanie. Szybko się umyłem i ubrałem, kiedy z hotelu wychodziłem obsługa jeszcze mocno spała. Rzut oka na Junaka czy wszystko jest na swoim miejscu, dosiadam, odpalam i w drogę. Nie miałem specjalnych planów, jadę powoli przez Sanok, kierunek Ustrzyki Dolne. Już w drodze powziąłem pewien zamiar, że tego dnia przejadę Wielką Pętlę Bieszczadzką.

czwartek, 22 sierpnia 2013

BIESZCZADZKA KOLEJKA



Jeśli będziesz w Bieszczadach i trafisz w okolice Cisnej, poszukaj stacji, z której odjeżdża „bieszczadzka ciuchcia”. Aby zaspokoić swoją ciekawość i przekonać się o tym, co w niej jest takiego wyjątkowego, zapraszam na moją foto relacje.

czwartek, 4 lipca 2013

Junakiem 123 w Bieszczady, zakończenie.




Bieszczadzka Przystań Motocyklowa, za nim tam zacumowałem z moim Junaczkiem postanowiłem skończyć to, co zacząłem rano, czyli Wielką Pętlę Bieszczadzką. Wyjechałem z gościnnej przystani w kierunku Ustrzyk Górnych, przed Lutowiskami minąłem kamieniołom jednak z powodu kręcących się tam pracowników odłożyłem nasze spotkanie z nadzieją, że dane mi będzie innym razem. Wystarczyło przejechać kilka kilometrów dalej na wzniesieniu jest usytuowany punkt widokowy. Rozciąga się z tego miejsca przepiękny panorama i mimo nisko wiszący chmur było, na co popatrzeć. 

środa, 3 lipca 2013

Junakiem 123 w Bieszczady część II





Ranek, chyba czwarta była, siedzę w pokoju i patrzę na ściany, cisza aż dzwoni w uszach w sumie nic dziwnego cały poprzedni dzień w drodze, a że mam kask bez szczękowy czułem się jak bym głowę wpakował w ul z wściekłymi osami. Nie dla mnie hotelowe pokoje, źle się tu czyje, jeszcze przed chwilą wolny, a tu w tych ścianach jak w więziennej celi, brr… jadę dalej

poniedziałek, 1 lipca 2013

2 tyś km Junakiem 123 czyli Gdynia - Bieszczady część I



Junak 123




Minął tydzień od dnia wyjazdu, dwa dni od powrotu, kiedy piszę te słowa, a ja jeszcze jestem w Bieszczadach w kościach czuję drogę. Od wyjazdu do Zakopanego link wiedziałem, że to nie ostatnia tak daleka wyprawa.
Oczywistym stał się kierunek Bieszczady. Raz, że to kawał drogi, a dwa dawno tam nie byłem ostatnio w latach 70 XX wieku.

Bieszczadzka Przystań Motocyklowa.


    Za górami za lasami pomiędzy Ustrzykami, leży wieś Czarna Górna na końcu, której jest przystań… motocyklowa. 

    Jak to przystań? A gdzie jezioro? Ta przystań jest dla strudzonych motocyklistów.