Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Whippet. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Whippet. Pokaż wszystkie posty

piątek, 23 stycznia 2015

Bad whippet











 Byłem ciekaw co ta moja łajza robi w domu kiedy zostaje sam. Postawiłem kamerę w kuchni, gdyż tam robi największą rewolucję.
Zapraszam na film :)

niedziela, 9 listopada 2014

Niko i Brutus na spacerze






Dziś na spacerze spotkałem Brutusa, można było w końcu z kimś pozamiatać ogonem liście. Kiedy już jęzory wisiały nam jak gałęzie Brutus padł i stwierdził, że resztę lasu zwiedzi innym razem.

czwartek, 29 maja 2014

Piąta rano



Na policzku poczułem mokre coś, otworzyłem oczy, zobaczyłem przed sobą whippeta nos. Co już? No dobra, kiedy zakładałem spodnie on wskoczył do łóżka na moje miejsce. Wyłaś zgago, powiedziałem, kiedy się już ubrałem. Zero reakcji, choć mówię nie po to wstałem abyś ty leżał, kiedy ja na spacer jestem gotowy....

piątek, 9 maja 2014

Nowi kumple

Siedziałem przy zejściu na plażę od strony Redłowa, mapet gdzieś lata jak opętany migając mi co jakiś czas ogonem przed oczami...

piątek, 2 maja 2014

Bycza babka, czyli Matrix nad morzem.


Bycza babka 
Wstałem pierwszy, sprawdziłem czy wszyscy są w domu, potem spojrzałem przez okno. Piękna pogoda  kusiła do długiego spaceru. Całe szczęście pan zabrał mnie nad wielką wodę. Już nie boję się kolejek SKM, choć wolę własne łapy. Dojechaliśmy na miejsce, trzeba było jeszcze wejść na most wysoki. Przeszliśmy ulice no może dwie lub więcej, kilka chodników i białe pasy na jezdni, po drodze zjedliśmy jeszcze dwie drożdżówki i byliśmy na plaży. Piasek i woda, ryby i ptaki wszystko to było w zasięgu mojej łapy.

środa, 30 kwietnia 2014

Whippet Minti




Minti mieszka w Bydgoszczy, a dziś spacerował ze swoją panią wzdłuż nabrzeża Skweru Kościuszki Pozdrawiam w raz z Matrixem

sobota, 26 kwietnia 2014

Whippet i rower

Spacerek jak ja lubię to słowo, pan zabrał rowerek i poszliśmy do lasu. Piękna pogoda, słonko jeszcze świeci, łapy swędzą chce się biegać. Poleciałem do góry na ścieżkę, kiedy wracałem zobaczyłem młodego człowieka w lesie z drągiem w rękach, pobiegłem się przywitać, a ten za miast poczekać rzucił na ziemię to co trzymał w rękach i uciekał niczym rączy jeleń...dziwne.

czwartek, 24 kwietnia 2014

Whippet sam w domu

Znów miałem wrażenie, że całą noc nie spałem, choć zapowiadało się tak pięknie. Kiedy pan i pani zasnęli przemyciłem się do pokoju młodego. Wlazłem pod kołdrę i zasnąłem, całą noc ktoś chrapał. Rano kiedy pan wstał udawałem, że śpię, niestety zdradziło minie łakomstwo, żarcie wpadło do miski, muszę bardziej panować nad sobą, aż dziw, że młody nie wstał, gdyż wypadłem z łóżka, byłem w pościel zaplątany.

środa, 26 marca 2014

Zagadka

Co to jest? Z wyglądu pies, żre i ryje jak dzik, skacze jak wiewiórka, szybki jak Neo. Już wiecie co to jest?

niedziela, 23 marca 2014

Pierwszy dzień wiosny

Nasze spacery to prawie dwie godziny hasania po lesie. Czasem spotkamy czworonoga i wtedy zabawy nie ma końca. Innym razem sarny, bywa że posłuchamy dzięcioła lub inne ptaszki. Spotykamy wiele osób na szlaku, a to biegające panny innym razem stateczne panie dziarsko maszerujące z kijkami. Mamy wielką prośbę do rowerzystów, aby z góry nie pędzili gdyż nie sami są w lesie. Wszystkich pozdrawiamy i zapraszam na spacer w pierwszy dzień wiosny.

piątek, 21 marca 2014

Whippet Orłowo - Gdynia




Znów pojechaliśmy nad morze, tym razem kolejką SKM.  Szkoda, że nikt nie robił zdjęć jak czekałem na kolejkę, cykor straszny kiedy peron mijały eskaemki,  w  przedziale kiedy go wziąłem na kolana ciągle pierdział, całe szczęście, że wypuszczał tajniaki w pobliżu spał menel i było na niego. Dopiero na plaży mały się wyluzował. Jak wróciliśmy po czterech godzinach do domu to padł i już się do wieczora nie ruszał....no prawie.

czwartek, 27 lutego 2014

Whippet Gdynia plaża i kanapki



Znów pojechałem do Gdyni  z whippetem aby pobiegał sobie po plaży. Tym razem pojechaliśmy samochodem, ze wszystkich środków komunikacji ten rodzaj transportu stresuje go najbardziej. Przypomniałem sobie jak wiozłem "szczupaczka" z Warszawy, był taki mały, ważył zaledwie 5 kg, i bał się wszystkiego, obecnie waży 12 kg, i zadziera nogę.

środa, 12 lutego 2014

Whippeta spacer po plaży

Dzisiejszy dzień, był troszkę inny od poprzednich, a różnił się tym, że z moim panem pojechałem trolejbusem do Gdyni na plażę. Muszę powiedzieć, że sama podróż nie bardzo przypadła mi do gustu. Miałem nudności, aż w połowie drogi zwróciłem całe śniadanie, całe szczęście że mój opiekun miał woreczek przy sobie i zdążył mi głowę w niego włożyć, bee.

niedziela, 2 lutego 2014

Whippet i kot



Mówią i piszą, że whippet z kotem razem żyć nie mogą, gdyż ten pierwszy ma silne instynkty łowieckie i choć jest w tym twierdzeniu wiele prawdy to tu daję przykład zaprzeczający.

sobota, 1 lutego 2014

Whippet - sposób użycia IV


Nauka na przyszłość, jak whippet jest cicho to na pewno broi:)
Przyszła kolej na syna, aby Łotrzyka wyprowadzić na spacer i zamiast ubrać się szybko zaczął ze mną dyskutować, nagle widzę jak wchodzi do pokoju czając się przy kanapie trzyma w pysku zjedzone do połowy jabłko:) Musiałem udać oburzonego i odebrać zdobycz, ale jak tu się gniewać?

środa, 29 stycznia 2014

Łotrzyk



To niewiniątko dziś rano zwinęło synowi kromkę chleba w momencie, kiedy odwrócił się na chwilę w kierunku lodówki, nagle wpada to coś szybko do pokoju, leci na swoje miejsce i szybko pożera, a z kuchni dobiega męski zły głos...Ty dziadu! I to wszystko o 6 rano. Wasze też kradną?

niedziela, 26 stycznia 2014

Niedzielny poranek

Wyszliśmy na godzinny spacer, piękna pogoda i świeży śnieg sprawiły, że aż nogi swędziały aby po lesie pobiegać.

poniedziałek, 13 stycznia 2014

Zimno

Wyszedłem dziś na spacer, a tu zimno i biało, mój przyjaciel coś o śniegu wspomina,  pierwszy w moim życiu, powiem szczerze jeśli mam do wyboru spacer lub ciepłe łóżko wolę to drugie...zdecydowanie, a i jeszcze pełna miska.

niedziela, 12 stycznia 2014

Niedzielny spacer



Chcesz mieć w domu spokój wyjdź ze swoim whippetem na godzinny spacer. Wychodząc skręcamy prosto do lasu, który zaczyna się za blokiem. Jeszcze na smyczy przekraczamy pas ziemi obsranej, to miejsce gdzie mieszkańcy wyprowadzają swoje pupile na smyczy, my idziemy dalej, omijając miny. Przekraczamy leśna drogę, powyżej ziemi niczyjej i zaczynamy wspinać się na Długą Górę...

poniedziałek, 6 stycznia 2014

Iron Man


Każda chwila dobra, aby wyjść na spacer. Dziś święto Trzech Króli i zamiast zimy mamy jesień. Na dodatek słonko świeci, temperatura plusowa, grzechem by było w domu siedzieć, mając takiego kompana jak Matrix. Aparat w garść, piłkę do kieszeni, kilka smakołyków i znikamy na dwie godziny. Whippet w oka mgnieniu zamienia się Iron Mana, częściej lata niż chodzi, czasem tylko biega, jest zwrotny i szybki niczym filmowy bohater. To czysta przyjemność mieć takiego kompana, zawsze myślałem, że to ja go będę pilnował jest jednak odwrotnie. Szczupaczek nie spuszcza mnie z oka, przychodzi na każde zawołanie. Zapraszam na spacer do gdyńskiego lasu.