Witam.
Dostaję od Was sporo zapytań odnośnie eksploatacji Junaka Pro. W związku z tym trochę przysiadłem i swoje doświadczenie z tym motocyklem zebrałem w jednym miejscu.
Zaczynamy.
Etykiety
- AEE Polska (3)
- Augustów (2)
- Bieszczady (8)
- Bohdan Poręba (6)
- Gdańsk (14)
- Gdynia (55)
- Gdynia Waterfront (6)
- Junak (74)
- Junak 123 (19)
- Junak M20 (13)
- Junak RS125 (18)
- Junakiem RS125 do Wiecznego Miasta (13)
- Morze (12)
- Motocyklowe podróże (63)
- Orłowo (7)
- Whippet (23)
- Wodowanie (2)
sobota, 30 lipca 2016
czwartek, 21 lipca 2016
Serbia - Užice
Jestem jeszcze w Serbii,
tak szybko stąd nie wyjadę, jeszcze wieczór przed nami. Rozsiadłem się w barze
przy jedynym dostępnym kontakcie, mam również dostęp do Internetu.
wtorek, 12 lipca 2016
Serbia
środa, 6 lipca 2016
Transalpina
Pisząc ten
post siedzę na kempingu pod Etną, skończyłem jednak dopiero w domu. To był piękny poranek, dostałem bonus do wyprawy, wulkan odsłonił swoje oblicze na dokładnie 26 minut. Jeszcze wczoraj zaciągnięty chmurami, jakby
obrażony na cały świat, dziś na
uwieńczenie wyprawy, odsłonił się w całej okazałości, jestem szczęśliwy, takie
małe spełnienie, to trzeba poczuć, tego
nie można opisać.
niedziela, 3 lipca 2016
Junak Odyssey 2016 - Wąwóz Bicaz
Rano za nim
ruszyłem w trasę gospodyni, przygotowała śniadanie. Były powidła, sadzone jaja,
wędlina i bryndza, herbata i ciepłe mleko. Po śniadaniu najedzony, spakowałem
motocykl i już miałem ruszać, kiedy wyszła do mnie gospodyni i podarowała, 0,5 l palinki. Mam ją teraz w sakwie, wiozę do domu.
środa, 15 czerwca 2016
Junak Odyssey 2016 Rumunia
Rumunia
Kraina
czosnku, osikowych kołków i wampirów.
Nic
podobnego, jedno jest pewne, jest to kraj pełen kontrastów.
Schodzę do
jadalni i pytam gospodynię, ile mam czasu do obiadu? Odpowiada mi, że obiad
jest zaraz, patrzę na zegarek zdziwiony, gdyż wyraźnie słyszałem, że o 18 i
pokazuję pani mój telefon, a ona mi swój na którym jak byk jest osiemnasta.
Gospodyni mówi, że to czas Rumuński, dotarło do mnie, że jestem w innej strefie
czasowej.
poniedziałek, 13 czerwca 2016
Junak Odyssey 2016 - Sátoraljaújhely
Droga na Węgry
Przekroczyłem granicę Słowacko – Węgierską i odrazy gęba mi
się uśmiechnęła
Zaraz poczułem się lepiej, Słowacy co prawda nic mi nie
zrobili, ale to lud jakby z innej planety, jakieś takie dziwaki. Słowacja bardzo
różni się od Polski na korzyść oczywiście dla naszej Ojczyzny, na pomnikach
czołgi z czerwoną gwiazdą, nie wiadomo
czy to miasto czy wieś . Wygląda to gorzej niż u nas za komuny.
Subskrybuj:
Posty (Atom)